LIVE. “Pogotowie graficzno-biznesowe”. Odcinek 1. (06.10.2021)

Tematy, które poruszam:

Pytanie 1: Czy lepiej robić proste grafiki dla siebie samodzielnie, czy je zlecać. I od czego to zależy?

Pytanie 2: Jak powinno wyglądać prawidłowe zlecenie grafik projetantce_towi i o czym warto jej_mu powiedzieć, co wysłać?

Pytanie 3: Grafik płakał, jak…? Czego nie robić we współpracy z grafikiem? Czego graficy nie lubią?

Pytanie 4: Skąd Twój pomysł na konsultacje i pracę edukacyjną zamiast zleceń? Co Cię skłoniło?

Pytanie 1: Czy lepiej robić proste grafiki dla siebie samodzielnie, czy je zlecać. I od czego to zależy?

— Sylwia, www.sylwiachwalana.pl, @czarujeslowami

⬆ Ten temat w formie karuzeli znajdziesz także na moim Instagramie.

Umiejętności

Zależy to od wielu czynników, ale podstawowym są umiejętności, czyli czy masz w miarę opanowany program graficzny, w którym będziesz robiła te grafiki. To może być zarówno program, jak i serwis np. Canva. Czy może wręcz będziesz musiała się nauczyć robić te grafiki, bo wtedy ich robienie zajmie Ci o wiele więcej czasu.

Czas

Kolejna kwestia — czas. Czy masz go odpowiednio dużo np. na naukę programu bądź serwisu do tworzenia grafiki. Czy masz ten czas w ramach działań we własnej firmie? Bo może być tak, że swoich własnych działań (nie graficznych), tego co robisz, żeby zarobić we własnej firmie masz na tyle dużo, że na tworzenie własnych grafik już nie znajdujesz czasu. Ten czas jest dosyć istotny.

Budżet

Budżet też jest ważny, ponieważ jeśli nie masz czasu, a masz budżet, to możesz zrobienie tych grafik zlecić graficzce_kowi. Natomiast, jeśli nie masz budżetu, to jednocześnie musisz wygospodarować czas na zrobienie grafik.

Jeśli chodzi o delegowanie graficzne (np. grafik do internetu np. tła na Facebooka [ang. cover photo] czy grafikę do postu na Instagram) to podrzucam Wam plus minus to, jak ja wyceniałam to jako graficzka. Otóż pojedynczą grafikę do postu wyceniałam na 75 zł. I w tym się już zawierały wszystkie rundy poprawkowe, od 2-3, wstępne propozycje i wypuszczenie tego w formie grafiki, czy to .png, .jpg, w zależności, gdzie klient_ka potrzebuje to opublikować. Jeśli klient_ka potrzebował_a szablon grafiki i na podstawie tego szablonu tworzyłam kolejne wersje tej samej grafiki np. cytaty czy jakieś mądrości, mity, prawdy itd., to wtedy za szablon liczyłam 50 zł, natomiast za pojedynczą grafikę zrobioną na podstawie tego szablonu — 15 zł. To jest taki przykładowy cennik, jak ja wyceniałam. Każda grafik_czka, wyceni Wam to odmiennie. Ale już mniej więcej wiecie, gdzie jest ten punkt startowy. Jeśli wyceni mniej, OK, to zależy od projektantek_ów.

Jeśli macie budżet, ale nie chcecie tego zlecać graficzce_kowi, to możecie też skorzystać z gotowców, czyli wykupić zestaw szablonów do grafik, do Canvy lub do innych programów graficznych (Photoshop, Illustrator). Takie szablony możecie np. kupić na Etsy, Creative Market lub popatrzeć, czy na Instagramie są jakieś twórczynie lub twórcy, które_rzy sprzedają swoje autorskie szablony, które możecie zakupić i z których możecie korzystać. To jest rozwiązanie dla osób, które mają budżet przeznaczony na te grafiki i jest to alternatywa do zlecania tego graficzce_kowi. Plus musicie mieć czas, żeby skorzystać z tych szablonów lub te szablony podrzucacie graficzce_kowi. Rozwiązań jest mnóstwo.

Zapotrzebowanie

Jeszcze jedna kwestia, od czego zależy czy będziecie zlecać, czy nie, czy robić czy nie — od swoich potrzeb. Może być tak, że będziecie prowadzić duże kampanie marketingowe, reklamowe, na wiele mediów społecznościowych i będziecie miały_eli tych potrzeb o wiele, wiele więcej.

Uwaga ode mnie: poniższy akapit celowo wyszarzyłam, ponieważ informacje z niego są nieaktualne. Po rozmowach z użytkowniczkami Canvy okazało się, że opcja niestandardowego formatu jest tam dostępna dla każdego, również kont bezpłatnych.

A z tego co się orientowałam, Canva w tej wersji podstawowej ma tylko najprostsze rozmiary tych grafik. Muszę zrobić porządniejszy research Canvy. Ale przez to, że ma te podstawowe rozmiary, nie jesteście elastyczne, nie możecie rozkminiać różnych grafik np. na stronę internetową. Cover photo zrobicie, ale podobne na LinkedIn albo o jakimś nietypowym rozmiarze, już trochę trudniej. I do czego zmierzam, jeśli Wasze potrzeby graficzne są bardzo duże, jeśli nie macie czasu, jeśli macie budżet, to możecie to rzeczywiście zlecić graficzce_kowi “na zewnątrz”.

Natomiast jeśli Wasze potrzeby są małe, bo np. potrzebujecie 1-2 grafiki w miesiącu, jedno cover photo, które będzie wisieć miesiąc lub dwa i (umówmy się) tych potrzeb nie ma zbyt wiele, może dysponujecie większą ilością czasu, to jesteście w stanie to sobie same ogarnąć.

Od czego zależy to, czy będziecie same_i tworzyli grafiki dla Własnego biznesu? Od umiejętności, czasu, budżetu i Waszych potrzeb.

Jak oszczędzać czas przy tworzeniu grafik?
I taki pro tip dla wszystkich — myślcie w taki sposób, żeby oszczędzać czas. Nie myślcie nad pojedynczymi grafikami, myślcie, jaki rodzaj grafiki jesteście w stanie zrobić, która będzie szablonem np. może to być cytat, okładka do karuzel. I taki szablon robicie raz, a później wystarczy zmienić tylko tekst, tytuł, podtytuł, śródtytuł, zmienić zdjęcie i bazujecie cały czas na tym samym. To jest duża oszczędność czasu. Mając gotowca i zmieniając tylko pojedyncze elementy.
Więc w takich kategoriach też myślcie, czy możecie w ramach własnej działalności zagospodarować miejsce na treść pod taką grafikę. Mówiłam o Instagramie, grafice z cytatem, ale jeśli np. działacie na YouTubie, to może być to miniaturka, gdzie jest Wasza podobizna, jest tytuł, podtytuł, nazwa Waszego kanału. Kwestia tylko zmiany tytułu i śródtytułu. To może być też okładka do LIVEa na Instagramie, gdzie też jest tylko kwestia zmiana tytułu, śródtytułu, daty, godziny, a tło będzie cały czas takie samo. Czy opracowanie sobie własnych teł na Stories, gdzie macie np. jednolite tło kolorystyczne, jakieś elementy graficzne, które się przewijają w Waszych grafikach. I macie gotowe fajne tła, które możecie wykorzystywać pod bardzo duże ściany tekstu. Albo pod grafiki, bo odkąd jest naklejka “Naklejka” (czyli możemy z naszej Galerii ładować na Stories grafiki, zdjęcia itd.), to też można to wykorzystywać.

Pytanie 2: Jak powinno wyglądać prawidłowe zlecenie grafik projetantce_towi i o czym warto jej_mu powiedzieć, co wysłać?

— Sylwia, www.sylwiachwalana.pl, @czarujeslowami

Podaj najpotrzebniejsze informacje

Po pierwsze, najważniejsza informacja czy projekt będzie do druku czy do internetu, to jest bardzo ważne.

Kolejne, gdzie wyląduje dana grafika. Jeśli potrzebujecie grafikę z przeznaczeniem na tło na Facebooka (ang. cover photo) to mówicie, że potrzebujecie grafikę z przeznaczeniem na tło na Facebooku, to tak informujecie o tym. Jeśli potrzebujecie grafikę z przeznaczeniem na tło na FB, ale może będzie i do miniaturki na YouTubie, to też to mówicie, bo to też można bardzo fajnie zrobić dwa w jednym. Jeśli na przykład potrzebujecie projekt, który będzie na ulotce dwustronnej, ale może też będzie do internetu, to też o tym mówicie, to jest bardzo istotne.

Kto będzie odbiorczynią_cą tego produktu? Jaka jest grupa docelowa zwłaszcza, jeśli zlecacie projektowanie grafiki pierwszy raz tej_mu graficzce_kowi. On_a nigdy z Wami nie współpracował_a, jeszcze nie zna Waszej marki, nie zna Waszej grupy docelowej, więc to jest ważne, dla kogo te grafiki powstają, kto będzie ich odbiorczyniami_cami, gdzie będą wyświetlane te grafiki.

Dostarcz materiały, które posiadasz

Mówimy, jakie gotowe materiały już mamy. Gotowe materiały — mam na myśli:

  • czy mamy już gotową paletę kolorystyczną?
  • czy mamy wybrany zestaw fontów, czyli krojów pisma, czcionek.
  • czy mamy swoje logo lub go nie mamy?
  • czy mamy jakiś zestaw zdjęć, które są z darmowych banków zdjęć, a może je kupiłyśmy_liśmy?

Warto to powiedzieć, żeby nie oczekiwać, że grafik_czka się domyślą: “to da mi tę paletę kolorystyczną, czy mi nie da tej palety kolorystycznej? Czy mam próbkować sobie kroplomierzem czy może dostanę ją?”. Wszystko, co macie, dajcie swoim graficzkom_fikom.

Jak wysyłać duże pliki lub duże liczby plików?
Jeśli macie duże zestawy grafik typu: zdjęć, animacji, logo w wektorach, to możecie śmiało korzystać z serwisu WeTransfer, ponieważ tam w wersji darmowej można przesłać pliki aż do 2 GB. Nie obciążacie wtedy swojej poczty. Możecie wszystko wysłać za jednym zamachem, darmowa usługa.

Jeśli macie gotowe teksty, treści do tych grafik, też dajecie.

Podziel się swoimi pomysłami

Jeśli macie pomysł na grafikę albo widziałyście_eliście na Pintereście, w Googlach jakieś fajne grafiki, które super by było, żeby mniej więcej tak wyglądały albo w podobnym klimacie. To też podrzucacie swojej_mu graficzce_kowi, mówicie, że to Wam się podoba, tamto Wam się podoba. Taki kierunek graficzny albo np. podobają Wam się litery — rozumiecie.

Inspiracje też są ważne!

Jeśli zlecacie graficzce_kowi jakąś kolejną wersję grafiki, która już wcześniej się pojawiała w Waszych mediach społecznościowych, Waszych produktach, to pokażcie jej_mu, co było wcześniej. Żeby nie było tak, że zlecacie graficzce_kowi projekt nowego katalogu, on_a robi ten katalog, a Wy mówicie: “meh, poprzedni był OK, bo miał to, to, to”. Pokażcie to poprzednie albo w drugą stronę. Jeśli wcześniej miałyście_eliście jakieś katalogi, ulotkę, wizytówkę i na przykład coś się sprawdziło w tym katalogu, w tej ulotce, wizytówce albo coś się nie sprawdziło, to też obgadajcie ze swoją_im graficzką_kiem tak, żeby on_a już miał_a mniej roboty. Aby nie popełniał_a tych błędów, które popełnił_a poprzedni_a grafik_czka. To też jest w cenie, oszczędzacie czas.

Ustalcie zasady współpracy

Ostatnia rzecz, umówić się na liczbę propozycji, którą dostaniecie na dzień dobry, jeśli chodzi o grafikę albo propozycje szablonu ebooka, ulotki. Ile będzie rund poprawkowych? Czy 2, czy 3, czy 5. Tak, żeby się nie okazało, że tych rund poprawkowy będzie 20, a już na końcówce Wasz grafik_czka będzie miał_a serdecznie Was dość i powie, że na tym kończymy. Nie. Lepiej to ustalić na początku.

Umówcie się też, jak będzie wyglądała Wasza komunikacja. Czy tylko komunikujecie się mailowo, czy na przykład na szybkim komunikatorze typu: Messenger, Slack… Dobra, Messenger może nie, nie będę teraz polecać w aktualnym czasie (uwaga ode mnie: w tamtym czasie miała miejsce poważna awaria Facebooka i wszystkie aplikacje oraz usługi z nim powiązane nie działały co najmniej 6h). Ale Slack, Skype. Gdzie będziecie wysyłać informacje na bieżąco odnośnie tego projektu?

I tam kwestia już ceny, umów, to już dogadujecie ze swoim graficzkami_kami.

Pytanie 3: Grafik płakał, jak…? Czego nie robić we współpracy z grafikiem? Czego graficy nie lubią?

— Sylwia, www.sylwiachwalana.pl, @czarujeslowami

Trzecie pytanie jest z zakresu projektowania graficznego. To jest temat rzeka, więc ja sobie wypisałam tylko 5 rzeczy. Takich, które rzuciły mi się jako pierwsze.

Czego graficzki_cy nie lubią? Bardzo krótkich terminów. Termin “na wczoraj” totalnie odpada. Praca pod presją czasu jest najgorsza. Nie dość, że szarga nerwy, to ten projekt nigdy nie będzie jakościowo dobry. Jeśli chcecie coś zlecić graficzce_kowi, to róbcie to odpowiednio wcześniej. Nie na ostatnią chwilę.

Łamanie ustaleń. Jeśli ustalacie, że komunikujecie się za pomocą poczty, to nie dzwońcie do graficzek_ków. Nie ma nic gorszego, niż telefon, który cię wybija z roboty, np. roboty kreatywnej. Tak, jak ja w tym momencie siedzę nad notatkami do konsultacji i ja mam takie flow, że mój pomidor, czyli timer Pomodoro, trochę wybija mnie po tych 30 minutach. Więc nie dzwońcie, bo to rozprasza. Poza tym ustalenia telefoniczne nie są na piśmie. Więc wymagacie, wymuszacie na graficzce_ku, że i tak musi do Was napisać tego maila i potwierdzić te ustalenia, żeby były one na piśmie.

By później nie było, że coś zostało powiedziane, a nie ma tego nigdzie zapisanego.

Nie licytujemy cen, to jest trzecia rzecz. Nie licytujemy, nie dopytujemy o niższe ceny, dlaczego to jest takie drogie i nie pytamy o rabaty. Jeśli grafik_czka powiedział_a taką cenę, to to jest jego cena. Jeśli potrzebujecie mieć niższą cenę, bo Was np. nie stać (co jest naturalne! Oczywiście, że tak) to możecie zapytać, powiedzieć wprost, że w tym momencie nie macie budżetu na coś takiego, że bardzo dziękujecie za wycenę (ej! Bądźmy mili) i możecie zapytać, czy dana_y graficzka_fik nie ma kogoś do polecenia. Ja odkąd zarzuciłam zlecenia, wszystkie zapytania, czy coś zrobię, zaprojektuję przerzucam na Moje Graficzki ❤. Mam grupę, także dziewczyny dostają takie zlecenia. Oczywiście, mogę mówić tylko subiektywnie za siebie, ale dla mnie zapytanie, czy nie mam kogoś do polecenia jest OK. Jest jak najbardziej OK!

Od tego zaczęliśmy, że nie licytujemy cen i to co się bardzo często wiąże z tym licytowaniem, to podważanie kompetencji. Fakt, że powiecie graficzce_kowi, że jest ślepy, nie widzi i źle projektuje nie sprawi, że ten ktoś da Wam niższe ceny. Raczej sprawi tylko, że nie polubicie się. I raczej nie liczcie na dłuższą współpracę. No chyba, że są takie osoby, które lubią… Ale nie, generalnie nie podważamy kompetencji. Grafik_czka jest specjalistką_tą w swojej dziedzinie, on_a się na tym “powinna_nien” znać. Możecie zawsze zadać pytanie, dlaczego coś jest w taki sposób zrobione i oczekiwać odpowiedzi. Grafik_czka wyjaśni, że jest lepiej optycznie, że owszem, nie jest na środku, jest trochę przesunięty, ale to jest kwestia czegoś tam itd. Zapytać możecie.

Piąta rzecz, nie zmuszać graficzki_ków do łamania praw autorskich, serio! Jeśli mówicie swoim graficzkom_kom, że “ej, pobierz to zdjęcie z tamtej strony”, a on_a Wam mówi, że “no dobrze, ale to nie mamy do tego praw autorskich i raczej nie wykupimy tych praw autorskich, bo to jest czyjeś”, to nie mówcie “nie, nic się nie stanie”. Najgorzej! Jak pisałam ten punkt to przypomniała mi się sytuacjach (z tego roku), gdzie Wersow ukradła logo, a później poprosiła swojego grafika, żeby to logo przerobił. To dalej jest kradzież! Tak nie robimy! To tak tylko w dużym skrócie. Nie zmuszajcie swoją_ego graficzkę_ka, żeby skądś pobierał_a zdjęcie, mimo że do niego praw nie ma. Albo skądś pobierał_a zdjęcie i nie podpisywał_a, mimo że np. jest licencja wymagana, że trzeba podpisać. Nie robimy tak! Jest to bardzo niekomfortowe, jest to łamanie prawa.

Pytanie 4: Skąd Twój pomysł na konsultacje i pracę edukacyjną zamiast zleceń? Co Cię skłoniło?

— Sylwia, www.sylwiachwalana.pl, @czarujeslowami

Czwarte pytanie dotyczy firmy Leniwe Kiwi. I najlepsze jest to, że o tym trochę pisałam w newsletterze, który jeszcze nie wyszedł (uwaga ode mnie: jak czytasz te słowa, to już działa!), więc na świeżo.

Po pierwsze, bardzo często zdarzało mi się, że w wiadomościach prywatnych, w wiadomościach mailowych dostawałam takie zapytania (przykładowo przy wycenie logo) techniczne, odpowiadałam, te odpowiedzi zawsze były mięsiste, konkretne, z odnośnikami do stron itd. I to się ludziom podobało. Dostawałam feedback, że “kurczę, więcej się nauczyli z tego jednego maila, niż jak googlowali prze 2-3 godziny” albo “więcej się dowiedzieli ode mnie niż np. od swoich graficzek_ków, z którymi współpracowały”. Takie informacje zwrotne dostawałam.

Po drugie, moja historia wygląda tak, że ja od zawsze bardzo lubiłam uczyć. I to nie tylko kwestie szkolne, kiedy w podstawówce miałam naturalny dryg do tego, aby tłumaczyć rzeczy. Czy to z matematyki, czy to z polskiego, czy rzeczywiście gdzieś komuś “dawałam korki” np. na zasadzie, że miałam koleżankę ze szkoły i ona czegoś nie rozumiała, i próbowałam jej tłumaczyć.

Później się to przerodziło w taką fajną zajawkę robienia tutoriali graficznych na blogach. Mówię o latach 2006-2009 i dalej. Więc tych tutoriali robiłam mnóstwo i to też jest jakaś taka historia, która w tym momencie, w roku 2021 pokazuje mi, że mam talent do edukowania ludzi, tłumaczenia w bardzo sprecyzowany, konkretny, mięsisty sposób rzeczy, wymyślanie kreatywnych pomysłów — tak, to jest mój talent. I stwierdziłam: “ej, chcę wykorzystać ten talent, bo nie wszyscy potrafią”.

Daję to, w czym jestem najlepsza!

Konsultacje graficzno-biznesowe, marketingowo-reklamowe, kreatywne. Stąd się właśnie wzięły konsultacje. Chwilę dłuższą mi zajęło wyklarowanie tego pomysłu, że konsultacje mają być usługą płatną, jak to ma wyglądać itd. Ale udało się, konsultacje są już uruchomione, można korzystać. Tyle!


2 komentarze

Sylwia - Czaruję słowami · 22 października 2021 o 13:57

Wow, ale konkretny live. Naprawdę masz talent do tego, żeby dobrze, treściwie przekazywać wiedzę. 👏 Dziękuję za wszystkie odpowiedzi! P.S. Zapisałam się właśnie na Twój newsletter! 🙂

    Sylwia z Leniwe Kiwi · 22 października 2021 o 14:55

    Bardzo dziękuję. Ten LIVE trwał zaledwie 20 minut, a przecież 3. odcinek “Pogotowia…” ma dobre 40 minut. Więc tam treści będzie drugie tyle 😂 I dziękuję za zapis na newsletter. Nie zawiedziesz się 👍

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *