Człowiek szuka pracy, praca szuka człowieka.
Kto przynajmniej raz poszukiwał pracy ten wie, że niełatwy to orzech do zgryzienia. Jest jeszcze trudniej, kiedy studiuje się dziennie i potencjalny pracodawca patrzy na Ciebie jak na kosmitę. Młody człowieku, że niby kiedy Ty chcesz pracować? Ale my tylko na pełen etat itd. Ewentualnie to ja miałam takiego pecha przez większą część czasu. Bo na ostatnich latach na szczęście udało mi się załapać na pracę w drogerii, gdzie godziny mogłam sobie dopasować do planu zajęć na uczelni.
Teraz na szczęście dodatkowy pożeracz czasu się skończył, mogę szukać w pełnym wymiarze godzin.
Kluczem do sukcesu jest to, aby dać się przyszłemu pracodawcy poznać. Jednak zanim zaprosi nas na rozmowę, musi mieć o nas jakieś informacje. Gdzie takie informacje zawrzeć? W magicznym Curriculum Vitae, w skrócie CV, cefałka. Taki dobrze skonstruowany dokument może nam dać przepustkę do pracy (pieniążki!).

Na Instagramie pisałam, że w ciągu ostatnich 5 lat przerobiłam około 9 etatów. W cudzysłowie „etatów”, bo były to raczej prace tymczasowe, od 2 tygodni na kasie (bo inwentaryzacja), poprzez kolportaż gazet, miesięczne praktyki i staże po różnych firmach graficznych czy wakacyjna praca na produkcji na trzy zmiany. Dopiero elastyczne godziny pracy, jakie miałam w drogerii, pozwoliły mi się zatrzymać tam na dłużej. Za każdym takim „etatem” kryły się tygodnie wysyłania CV, kilka rozmów z rekruterami. Trzeba uzbroić się w dużą cierpliwość, bo albo pracę dostanie się jeszcze w tym samym tygodniu, albo będzie się wysyłało dziennie kilka cefałek przez miesiąc bądź dwa.

Podstawowy wygląd CV

CV to pierwszy krok w znalezieniu pracy. Jest naszą rozbudowaną wizytówką, która w dużym skrócie opowiada o nas samych, naszej ścieżce edukacyjnej, zawodowej i umiejętnościach, które mogą się przydać na przyszłym stanowisku. Ubarwianie naszej przeszłości to najgorsze, co można zrobić. Rekruter na pewno będzie sprawdzał, czy posiadacie konkretną wiedzę, którą pochwaliliście się na papierze. Projektujemy całość na formacie A4, ponieważ nawet jeśli wysyłamy do pracodawcy plik za pomocą poczty elektronicznej, liczmy się z tym, że może on zostać wydrukowany. Inna sprawa, jeśli osobiście zostawiamy CV w danym miejscu pracy.
W jakim rozszerzeniu zapisać dokument? Najlepiej w .pdfie. Będziemy mieć pewność, że skonstruowane przez nas CV nie zmieni wyglądu. A musimy to brać pod uwagę, jeśli wysyłamy .doc! Wystarczy różnica w wersji programu, jaką posiada odbiorca, albo brak danego kroju pisma i nasz piękny dokument może się zamienić w nieczytelną karykaturę.
Jeśli już jesteśmy przy krojach pisma, to też bez udziwnień – Arial, Verdana, Calibri, Tahoma (zapomnijcie o Comic Sansie, serio!) w zupełności wystarczą.
Wielkość pisma? 12 punktów. Nagłówki mogą być o 2 – 3 punkty większe.

Określ potrzeby Twojego CV

Bardzo ważne jest, aby na samym początku zadać sobie pytanie, do jakich branży aplikujemy. Będzie od tego zależało, co umieścimy w naszym CV, jak będzie ono wyglądało. Czy ma być ono tradycyjne, bez zbędnych kolorów i udziwnień? Czy może aplikujemy w stronę zawodów kreatywnych? A może szukamy pracy tymczasowej np. w restauracji, barze? Czemu to takie ważne? Ponieważ przykładowo praca za barem nie wymaga od nas znajomości pakietu Office, ani znajomość programowania nie przyda się w sklepie z odzieżą. Musimy dostosować informacje do potencjalnego pracodawcy. Zadać sobie pytanie, jakie umiejętności mogą go zainteresować i przekonać do naszej osoby. Ale nie mówię tu o zmyślaniu! Żeby była jasność! Piszemy prawdę, prawdę i tylko prawdę!

Podam Wam na przykładzie – aplikując do drogerii, Wasz pracodawca będzie sprawdzał, czy mieliście wcześniej do czynienia z pracą z klientem, z kosmetykami i czy szybko się uczycie. Praca na kasie wymaga posiadania książeczki sanepidowskiej, a niekoniecznie bogatego portfolio graficznego. Praca IT będzie wymagała znajomości programowania w różnych językach i przykładowo informacja o pracy np. w McDonaldzie jest zbędna. Zanim przystąpicie do redagowania swojego CV, weźcie kartkę i ołówek/długopis. Wypiszcie informacje i elementy, które mogą zainteresować przyszłego pracodawcę. Rozplanujcie je odpowiednio na kartce A4. Dopiero po takim wstępnym projektowaniu możemy przystąpić do działania.

Z czego składa się CV?

W tytule dokumentu możemy wpisać „Curriculum Vitae”, choć ja jestem zwolenniczką po prostu imienia i nazwiska. Mam wrażenie, że CV jest tak charakterystycznym dokumentem, że nie trzeba go jeszcze dodatkowo podpisywać.
Pierwszy element to będą Wasze dane personalne i kontaktowe. Data urodzenia, adres zamieszkania i telefon wraz z mailem. Tylko żadnych maili do spamu typu misiu.buziak@onet.pl. Lepiej poświęcić 5 minut i założyć sobie skrzynkę pocztową np. na gmailu lub yahoo z naszym imieniem i nazwiskiem np. dorota.kot@gmail.com. Wygląda to bardziej profesjonalnie, a z drugiej strony macie pewność, że nie przeoczycie ewentualnej odpowiedzi od pracodawcy.
Drugim elementem będzie Twoje doświadczenie zawodowe lub/i wykształcenie. Jeśli akurat studiujesz, napisz na jakich studiach jesteś, na jakiej uczelni i w jakim trybie studiujesz. Jeśli nie szukasz pracy na pełen etat (!) to na samym końcu CV dorzuć jeszcze dyspozycyjność, czyli w jakich dniach i jakich godzinach możesz pracować. Z własnego doświadczenia wiem, że to ułatwia sprawę, ponieważ przy składaniu CV, jeśli brakuje tego elementu, to dostaniemy długopis i będziemy musieli uzupełnić tę informację.
Zarówno wykształcenie jak i nasze doświadczenie zawodowe zapisujemy chronologicznie, od aktualnych po najstarsze. Jeśli podejmowaliśmy jakieś prace dodatkowe, ale ich charakter nie będzie miał znaczenia dla przyszłego pracodawcy, zaznaczcie w jednym zdaniu, że na przykład w danym okresie podejmowaliście się różnych prac tymczasowych. Uważam, że jest to dobra informacja dla rekrutera, że byliście aktywni, nie baliście się wyzwań i jesteście zaradni. A może zdobyliście w tym czasie jakieś umiejętności, które tutaj się przydadzą?
Tutaj też możecie wpisać jakieś praktyki czy staże.
Kolejnym elementem będą umiejętności.
Wszystko, co potraficie i jest związane z branżą do której aplikujecie.
To także znajomość konkretnych języków programowania w IT, programów graficznych dla grafików. Możecie również uwzględnić, w jakim stopniu radzicie sobie z danym programem. Jeśli szukacie pracy w sklepie czy restauracji, to akurat te informacje mogą być zbędne. Ale przykładowo informacja o posiadaniu prawa jazdy, jakichś uprawnień czy książeczki sanepidowskiej jest konieczna.
Na końcu warto napisać o swoich zainteresowaniach. Tutaj polecam zaszaleć i pochwalić się, jakie macie hobby, co Was interesuje. Ja zawsze wspominam o rysowaniu, czytaniu książek, bieganiu, konwentach. Bo to lubię i w jakiś sposób może to dokładniej przedstawić mnie samą pracodawcy. A jednocześnie te elementy mogą Was wyróżnić wśród innych kandydatów aplikujących na to samo stanowisko co Wy.
Ostatnim elementem jest dyspozycyjność, o której pisałam wyżej.
Ach, i jeszcze nieodłączna klauzula o przetwarzaniu danych osobowych. Jeśli aplikujecie na ogłoszenie np. z OLX, tam pracodawca na ogół podaje pełen tekst, jaki sobie życzy na CV.
Najprostsza regułka to:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w aplikacji dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji zgodnie z ustawą z dn. 29.08.1997r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. nr 133, poz. 883).
Do tego dorzucamy nasze zdjęcie, raczej coś grzecznego niż selfie w lustrze z dziubkiem!

Przeglądając również artykuły na temat pisania Curriculum Vitae, trafiłam na bardzo ciekawą wzmiankę o celach zawodowych, czyli krótkiej notce rozpoczynającej nasz dokument. Nigdy czegoś podobnego nie stosowałam, ale jeśli macie ochotę wzmocnić swoje CV to odsyłam Was do artykułu pani Aleksandry Stacheckiej. Sama czytałam go z dużym zaciekawieniem i uważam, że może się przydać każdemu, nawet doświadczonemu poszukiwaczowi pracy.

Kreatory dla leniuszków

Jeśli nie macie możliwości samodzielnie stworzyć CV, to możecie również skorzystać z kreatora. Wystarczy wpisać w Google hasło kreator CV lub pisanie CV i wyskoczy Wam mnóstwo artykułów na ten temat jak i strony, które wygenerują za Was gotowe CV z Waszymi danymi. Pamiętajcie tylko, że bardzo możliwy będzie podpis takiego kreatora na samym dole strony np. wygenerowano w takim a takim programie wtedy i wtedy. Osobiście uważam to za mało ładne, ale to jest moje subiektywne odczucie.

Kiedy CV jest już gotowe, nie pozostaje nam nic innego jak zwyczajnie aplikować! Możecie to robić za pomocą poczty elektronicznej, ale jeśli poszukujecie pracy np. w sklepach odzieżowych, księgarniach, restauracjach, w dużych centrach handlowych i galeriach, warto osobiście zostawić wydrukowane CV dziewczynom na kasie.

Trzymam kciuki za Was i za siebie.
PANDA pracę!

Edit: Tego samego dnia, którego napisałam ten wpis (a wcześniej wysłałam 10 CV), otrzymałam maila z zaproszeniem na rozmowę o pracę! Tak, dostałam ją! Działa 😀